piątek, 12 lutego 2016

Kąpiel magnezowa dla zdrowia i urody!

Źródło: http://www.riseearth.com/2015/01/13-wonderful-ways-to-use-epsom-salts.html


Dziś chciałabym się skupić na czymś, co jest mi bliskie od ostatnich kilku miesięcy - kąpiele magnezowe. Ponad rok temu przeczytałam bardzo ciekawy artykuł na Akademii Witalności pt: "Jak tanio i skutecznie uzupełnić w organizmie magnez robiąc z niego dezodorant za 2 zł?", który zmienił mój dotychczasowy pogląd na temat tego pierwiastka. Od tamtej chwili w celu poszerzenia uzyskanych informacji przeczytałam kilka ciekawych artykułów i postanowiłam zastosować terapię magnezową w domu.


MAGNEZ - ROLA I NIEDOBORY W ORGANIZMIE

Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z ogromnego wpływu wapnia i żelaza na funkcjonowanie naszych organizmów, ale co z magnezem?

Magnez odgrywa wiele ról w organizmie: 
- aktywuje ponad 325 enzymów;
- zmniejsza stany zapalne;
- wspomaga pracę mięśni i układu nerwowego oraz pomaga zapobiegać twardnieniu tętnic;
- wspiera przesyłanie impulsów elektrycznych i produkcję energii;
- pomaga eliminować szkodliwe toksyny. 

Wciągu ostatniego wieku nasze zapasy magnezu zmniejszyły się o połowę. Uprzemysłowione rolnictwo stosuje całą gamę środków chemicznych, które doprowadziły do wyczerpania magnezu w glebie pod uprawy, "zapychając" jego miejsce szkodliwymi metalami ciężkimi. 

Źródła magnezu w diecie
http://to-be-skinnyy.blogspot.co.uk/2014_11_01_archive.html
Dieta również w tym przypadku nie pozostaje bez znaczenia. Pokarmy bogate w cukier, białko, wapń i witaminę D, a także napoje bogate w kofeinę czy alkohol zwiększają wydalanie magnezu przez nerki. Nawet przy wysokiej podaży produktów bogatych w magnez, przy słabym wchłanianiu z przewodu pokarmowego i znacznej dobowej utracie z organizmu ciężko jest pokryć na niego zapotrzebowanie.

Wg artykułu znalezionego na stronie Polskiego Towarzystwa Magnezologicznego wchłanianie magnezu z pożywienia wynosi 15-40 % co i tak może się wydawać wartością zawyżoną. 



Z tych oto powodów większość z nas cierpi na znaczne niedobory magnezu, który może być przecież dostarczany organizmowi w bardzo prosty sposób - podczas kąpieli. Jest to najprostszy i zarazem najlepszy sposób na odnowę zapasów tego pierwiastka. Badania wskazują, że magnez i siarczany są łatwo wchłaniane przez skórę, co prowadzi do zwiększenia ich stężenia w organizmie, a co za tym idzie wielu korzyści zdrowotnych. 
Nie będę się tutaj wywodzić nad przyswajalnością suplementów diety. Mimo, iż cytrynian magnezu jest związkiem (podobno) łatwo przyswajalnym przez jelita to staram się trzymać z daleka od stosowania i polecania suplementacji chyba, że jest to niezbędne.

Wpływ magnezu na poszczególne układy:
- Układ nerwowy: zmniejsza pobudliwość komórek nerwowych (działanie uspokajające), zapobiega migrenom;
- Układ sercowo-naczyniowy: chroni serce, zapobiega jego niedokrwieniu i niedotlenieniu, chroni przed zakrzepami, zmniejsza reakcje zapalne;
- Układ kostny: zwiększa odporność i gęstość kości oraz chroni przed ich złamaniem, razem z wapniem zapobiegają osteoporozie; 
- Nerki: zapobiega utracie fosforu, potasu, aminokwasów oraz powoduje wydzielanie kwasów przez nerki;
- Przewód pokarmowy: uczestniczy w syntezie enzymów i soków trawiennych, usprawnia pasaż jelitowy (zapobiega zaparciom), zwiększa wchłanianie składników odżywczych; 
- Układ rozrodczy: zwiększa żywotność i ruchliwość plemników, wpływa korzystnie na rozwój płodu;
- Układ odpornościowy: zwiększa odporność i skraca czas choroby;
- Układ wydzielania wewnętrznego: reguluje pracę hormonów.

Niedobory magnezu mogą prowadzić do m.in.:
- chorób serca;
- udaru mózgu; 
- osteoporozy;
- zwyrodnienia i bólu stawów;
- dolegliwości trawiennych (zaparcia);
- nerwobólów;
- kłopotów z zasypianiem;
- chronicznego zmęczenia i innych dolegliwości.

Źródło: http://motywatordietetyczny.pl/2015/10/detox-w-wannie-niezwykle-wlasciwosci-soli-epsom/

SÓL EPSOM ("gorzka") - uwodniony siarczan magnezowy

Sól Epsom zyskała swoją nazwę po miasteczku Epsom w Anglii, gdzie została ona odkryta. Nie ma ona jednak nic wspólnego z solą stołową czy morską. Powstała ona z magnezu, siarki, tlenu i wody (MgSO4 x 7H2O, uwodniony siarczan magnezowy), natomiast dwie pozostałe zbudowane są w 97,5% z chlorku sodu (NaCl). 

Od wielu wieków sól Epsom uważana jest za produkt o wszechstronnym zastosowaniu. W lecznictwie stosowany jest jako lek przeczyszczający; stosowany jest również w preparatach do opalania, zaprawie malarskiej, nawozach do kwiatów oraz jako wypełniacz w w wyrobach bawełnianych i z papieru. Jego magiczne właściwości znalazły również szeroki wachlarz zastosowań w dziedzinie beauty, m.in. jako składniki domowych balsamów do ciała, środków na wągry czy zaczerwienienia. Jeśli jesteście zainteresowani przygotuję post o tym jak - poza kąpielą - wykorzystać siarczan magnezowy;)

Zawarte w soli Epsom siarczany:
- pomagają polepszyć wchłanianie składników odżywczych;
- wypłukują toksyny;
- pomagają złagodzić migrenowe bóle głowy;
- poprawiają wygląd skóry zmniejszając jej rogowacenie i łagodząc objawy trądziku;
- wzmacniają włosy i paznokcie;


Należy pamiętać, że w przypadku dużych niedoborów magnezowych czy siarkowych na efekty trzeba będzie trochę poczekać. 

CHLOREK MAGNEZU (SZEŚCIOWODNY)

Chlorek magnezu stanowi jedną z popularniejszych soli kąpielowych; składa się on z magnezu, chloru, tlenu i wody (MgCl2 x6H2O). Jego magiczne właściwości opierają się głównie na tym samym co sól Epsom - uzupełnieniu niedoborów mineralnych i zbawiennym wpływie na nasz organizm. 

Rola chloru w organizmie:
- razem z sodem bierze udział w regulacji gospodarki wodno-elektrolitowej organizmu;
- pomaga w odtruwaniu wątroby;
- jest składnikiem kwasu solnego w żołądku;

- poprawia funkcjonowanie serca.

Jaką sól wybrać?

1. Najlepiej wybrać sól czystą chemicznie, przeznaczoną do analizy, farmaceutyczną - do wyboru: uwodniony siarczan magnezowy (MgSO4 x 7H2O) lub  chlorek magnezu (MgCl2 x 6H20).
2. Sole kąpielowe z morza martwego zwykle wyróżnia dodatek nuty zapachowej i... znacznie większa cena (ok. 30zł/0,5 kg). Chyba lepiej wyjdziecie na tym dodając kroplę naturalnego olejku eterycznego :)
3. Radziłabym jednak nie kusić się zbyt niską ceną. Istnieje ryzyko obecności zanieczyszczeń (metale ciężkie). Należy dokładnie przeczytać instrukcję producenta.
Zamieszczam przykładowe oferty sklepowe, które wydają mi się w porządku:
4. Jeśli interesuje Was duży "zastrzyk soli" dla skóry i przy tym niesamowity relaks polecam pójść na zabieg floatingu. Nie należy do tanich ale daje niesamowite rozluźnienie i gładką skórę ;)

Źródło: http://www.healthy-holistic-living.com/epsom-salts-weight-loss.html

Zachęcam do zadawania pytań i dzielenia się postem z innymi!:)



Literatura:
2) Kanny K., Holistic At It's Best Epsom-Salt: Enhance Your Mind, Body, Health & Home With Versatile Sping Rich Soothing Epsom Salt Home Remedies;

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Kosmetyki "na tak!" - krem do twarzy i ciała dla dzieci SYLVECO

Hello!

Źródło: https://www.mlekolandia.pl/kosmetyki-dla-dzieci,
sylveco-krem-pielegnujacy-do-twarzy-i-ciala,61-k-2039-2096-p



Od pewnego czasu mocno polubiłam się z firmą Sylveco. Zapewne nie wszystkie ich produkty przypadną mi
(i Wam) do gustu jednak ten krem mogę śmiało polecić dla całej rodziny!


Z powodu zepsucia telefonu
i braku dostępu do zdjęć muszę chwilowo posłużyć się źródłami internetowymi.



Źródło: sylveco.pl



Opis Producenta: 
- hypoalergiczny;
- do codziennej pielęgnacji twarzy i całego ciała;
- wyjątkowo delikatny;
- łatwo się rozprowadza i wchłania;
- pozostawia skórę doskonale nawilżoną, miękką i zabezpieczoną przed utratą wilgoci;
-oleje (oliwa z oliwek i olej ze słodkich migdałów) - natłuszczają, wzmacniają barierę lipidową skóry i chronią przed podrażnieniami; 
- witamina E i panthenol - przeciwdziałają odparzeniom, działają łagodząco i regenerująco na skórę.
Produkt hypoalergiczny, przebadany dermatologicznie. Bezzapachowy. Przeznaczony dla dzieci i niemowląt od pierwszego miesiąca życia.

Źródło: https://www.mlekolandia.pl/kosmetyki-dla-dzieci,sylveco-krem-pielegnujacy-do-twarzy-i-ciala,61-k-2039-2096-p
Skład: Woda (Aqua), Oliwa z oliwek (Olea Europaea (Olive) Oil), Olej ze słodkich migdałów (Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil), Stearynian glicerolu (Glyceryl Stearate), Kwas stearynowy (Stearic Acid), Alkohol cetylostearylowy (Cetearyl Alcohol), Panthenol, Alkohol benzylowy (Benzyl Alcohol), Betulina (Betulin), Guma ksantanowa (Xanthan Gum), Kwas dehydrooctowy (Dehydroacetic Acid).

Jak zapewne zauważyliście skład tego kosmetyku jest bardzo dobry. Zawiera tylko jeden powszechnie występujący i zarówno potencjalnie alergizujący alkohol.

  •   Benzyl Alcohol - alkohol aromatyczny, imituje zapach jaśminu. Działa drażniąco na skórę. Może prowadzić do kontaktowego zapalenia skóry. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów; 
Zainteresowałam się również Cetearyl Alcoholem ze względu na to, że tworzy go alkohol cetylowy i stearylowy (czyli potencjalne alergeny). W chwili obecnej po przewertowaniu wiarygodnych źródeł nie mogę stwierdzić jego alergizującego wpływu na skórę. Znalazłam jednak informację, że Cetearyl Alcohol wraz z Glyceryl Stearate w czystej postaci mają działanie komedogenne - sprzyjają powstawaniu zaskórników. Nie mam jednak pewności czy takie działanie nie wystąpi również po ilości występującej w kosmetyku. 

Moja opinia:
Stosuję go od miesiąca i jak na razie mogę stwierdzić, że alkohol benzylowy mnie nie uczula. Jeśli to się zmieni dam znać:) W tym przypadku będzie bardzo łatwo rozpoznać alergen i wyeliminować go z innych kosmetyków. Należy przy jego eliminacji pamiętać, że występuje on w wielu naturalnych kosmetykach jako aromat czy konserwant. 
Jeśli chodzi o jego konsystencję to jest bardzo przyjemna. Po przeczytaniu ulotki miałam wrażenie, że będzie bardzo tłusta, jednak faza wodna w nim przeważa. Szybko się wchłania dlatego stosuję go jako bazę pod podkład. Co do tematu zaskórników dalej będę go pilnie obserwować bo
w chwili obecnej nie stwierdziłam ich zwiększonej ilości.  
Zapach jest ciężki do określenia bo prawie wcale go nie ma. Mogłabym to ująć zwięźle, że pachnie "jak krem" :D Tak mógłby pachnieć dla mnie każdy krem a najlepiej wcale.
Im mniej pachnideł tym lepiej dla naszej skóry. 

Z czystym sumieniem polecam ten krem - powtarzam - dla całej rodziny:) 

Z oceną pójdę wysoko bo żaden krem mnie jeszcze tak miło nie zaskoczył. 

Ocena: 9,5/10


wtorek, 24 listopada 2015

Kosmetyki "na tak!" - peeling oczyszczający do twarzy SYLVECO

Hello!


Przepraszam kochani za tygodniową przerwę. Wracam do Was pełna sił i pomysłów na posty;) Poniżej napisałam recenzję mojego ostatniego hitu. Miłej lektury! 


Opis producenta:
Hypoalergiczny, kremowy peeling z korundem przeznaczony do oczyszczania skóry ze skłonnością do przetłuszczania, z rozszerzonymi porami. Drobinki ścierające są mocne i doskonale złuszczają martwy naskórek. Peeling zawiera ekstrakt ze skrzypu polnego o działaniu normalizującym pracę gruczołów łojowych, łagodzącym podrażnienia i przyspieszającym regenerację. Stosowany systematycznie dotlenia skórę, poprawia jej ogólny stan, zmniejsza pory i reguluje wydzielanie sebum. 




Niepożądanymi składnikami tego kosmetyku są potencjalnie alergizujące alkohole (nieszkodliwe dla większości osób). 
  • Cetyl Alcohol - emolient, może powodować kontaktowe zapalenie skórny (contact eczema);
  • Benzyl Alcohol - alkohol aromatyczny, imituje zapach jaśminu. Działa drażniąco na skórę. Może prowadzić do kontaktowego zapalenia skóry.
Czytając dokładniej skład dostrzegłam pewien surowiec, łudząco kojarzący mi się z aluminium - mowa tu o Alumina (drugi składnik zaraz po wodzie). Czy się pomyliłam?


Skład (ze str sylveco.pl): Woda,  Korund,  Olej sojowy,  Masło karite (Shea),  Gliceryna,  Triglicerydy kwasu kaprylowego i kaprynowego,  Stearynian glicerolu,  Sorbitan Stearate & Sucrose Cocoate,  Olej z pestek winogron,  Ekstrakt ze skrzypu polnego,  Wosk pszczeli, Alkohol cetylowy,  Alkohol benzylowy,  Guma ksantanowa,  Kwas dehydrooctowy,  Olejek z drzewa herbacianego



Jak widać powyżej na stronie Sylveco widnieje jego polska nazwa - korund. Zauważyłam, że ta nazwa padła wcześniej w opisie producenta. Jednakże dalej nie wiedziałam czym on jest. Postanowiłam więc zasięgnąć opinii "wujka Google". Korund to nic innego jak tlenek glinu (NIE SÓL! jak w przypadku aluminium). W postaci kryształków stosuje się go w kosmetykach do usuwania martwego naskórka i pobudzania krążenia. 


Dlatego też w tej chwili wszyscy możemy odetchnąć z ulgą:) 

Moja opinia?
Peeling ma piękny, ziołowy zapach (ale nie apteczny;)) i bardzo silnie (ale bez podrażnienia) zdziera martwy naskórek z twarzy. Nie jest on ani za gruby, ani za drobny. Konsystencją przypomina raczej krem lub peeling enzymatyczny więc byłam bardzo mile zaskoczona gdy zaczęłam z nim pracować. Po aplikacji i masażu twarzy zostawiam go na skórze jeszcze przez kilka minut. Nie używałam go systematycznie dlatego nie jestem w stanie stwierdzić czy pomaga w walce z zaskórnikami. 

Do tej pory jedynymi produktami tego typu jakich mogłam używać były peelingi enzymatyczne. Ten z Sylveco stosuję od niedawna ale nie powoduje u mnie stanów zapalnych czy podrażnienia skóry twarzy. Jeśli takowe zaobserwuję to na pewno dam Wam znać i zaktualizuję notkę;). Właśnie doczytałam, że nie zaleca się stosowania tego peelingu przy zaostrzonych objawach trądziku. 

Podsumowując jak do tej pory peeling okazał się rewelacyjny. Otrzymuję ode mnie dość wysoką ocenę, która ewentualnie za jakiś czas może zostać nieco zaniżona. Mam jednak nadzieję, że nie znajdę żadnych wad tego produktu.

Produkt jest dostępny w drogerii Natura oraz stacjonarnych i internetowych sklepach z naturalnymi kosmetykami (cena ok 20 zł).

W następnym poście opiszę krem do twarzy i ciała Sylveco dla dzieci również z serii hipoalergicznej. Nie zdradzę jednak czy okazał się bublem czy hitem;) 

Co sądzicie o produktach Sylveco? Macie swoich ulubieńców?  Może jakieś się Wam nie sprawdziły? 

Ocena: 9/10

Na 10 punktów zasłuży produkt o dobrym działaniu i niezawierający surowców potencjalnie alergizujących. Mam nadzieję, że się taki znajdzie :) 

środa, 11 listopada 2015

Kosmetyki "na tak!" - kremy do rąk Alterra

Hello!
 

Dzisiejszy post będzie znacznie przyjemniejszy od poprzednich. Postanowiłam rozpocząć serię wpisów o drogeryjnych kosmetykach wartych polecenia. Ile można czytać tylko o bublach?;)

Zapewne wszyscy (lub większość) znacie firmę Alterra. Jeśli nie to za chwilę poznacie jej kremy do rąk, które właśnie testuję.


- Alterra, wieloskładnikowy krem do rąk z bio-granatem i bio-masłem shea, 75 ml.



Obietnice Producenta:
- pielęgnuje zmęczoną i suchą skórę rąk;
- nadaje jej aksamitną miękkość;
- szybko się wchłania
- nie pozostawia tłustej warstwy;
- odpowiedni dla wegan.




Skład: Aqua (woda demineralizowana), Glycyne Soja Oil* (olej sojowy), Glycerin (gliceryna roślinna), Alcohol* (alkohol etylowy),Olea Europaea Fruit Oil* (oliwa z oliwek), Cetyl Alcohol (alkohol cetylowy - tłuszczowy), Butyrospermum Parkii Butter* (masło shea), Glyceryl Stearate Citrate (estry glicerolu i kwasów tłuszczowych - stearynowego i cytrynowego), Cellulose (celuloza), Carthamus Tinctorius Seed Oil* (olej szafranowy), Punica Granatum Seed Oil* (olej z nasion granatu), Xanthan gum , Simmondsia Chinesis Seed Oil* (olej jojoba), Aloe Barbadensis Leaf Juice* (sok z liści aloesu), Punica Granatum Fruit Extract* (ekstrakt z granatu), Ginko Biloba Leaf Extract (ekstrakt z liści miłorzębu japońskiego), Tocopherol (Vitamin E), Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy), Ascorbyl Palmitate (askorbinian palmitylu), Parfum** (mieszanina olejków eterycznych), Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citral**, Citronellol**, Farnesol**.

inhaltsstoffe aus kontrolliert biologischem Anbau/ingredients from certified organic agriculture (składniki z rolnictwa ekologicznego)
** aus natürlichen Ölen/from natural essential oils (z naturalnych olejów eterycznych) 


- Alterra, krem do rąk bio rumianek/jojoba, 75 ml.




Obietnice producenta:
- do skóry normalnej;
- nawilża;
lekko pielęgnuje;
- szybko się wchłania;
- odpowiedni dla wegan.




Skład: Aqua (woda demineralizowana), Glycne Soja Oil* (olej sojowy), Glycerin (gliceryna roślinna), Alcohol* (alkohol etylowy), Caprylic/Capric Triglyceride, Cetyl Alcohol (alkohol cetylowy - tłuszczowy), Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate (estry glicerolu i kwasów tłuszczowych - stearynowego i cytrynowego), Butyrospermum Parkii Butter* (masło shea), Cellulose (celuloza), Helianthus Annuus Hybrid Oil, Simmondsia Chinesis Seed Oil* (olej jojoba), Chamomilla Recutita Flower Extract*, Xanthan gum , Sodium Lactate, Rhus Verniciflua Peel Cera, Tocopherol (Vitamin E), Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy), Ascorbyl Palmitate (askorbinian palmitylu), Parfum** (mieszanina olejków eterycznych), Linalool**, Citronellol**.

Cetyl Alcohol - emolient; w niektórych przypadkach może powodować kontaktowe zapalenie skóry.

Nie tylko alkohol cetylowy może powodować uczulenie. Do grupy zapachów o potencjalnie alergizującym działaniu zaliczamy:
  • w kremie z bio granatem - Linalool, Limonene, Geraniol, Citral, Citronellol i Farnesol;
  • w kremie z bio rumiankiem - Linalool i Citronellol,
a więc substancje zapachowe - pochodne alkoholi. Więcej na ten temat przeczytacie tu. 

Jak już wspomniałam osoby z alergią na alkohole mogą dostać kontaktowego zapalenia skóry. Jednakże w wielu kosmetykach drogeryjnych jak i ekologicznych są one stosowane jako rozpuszczalniki czy aromaty. Jeśli alergia dotyczy substancji zapachowych pozostaje sięgać po specjalne kosmetyki bezzapachowe np. apteczne. W przypadku alkoholu cetylowego należy unikać kosmetyków, mających go w składzie. 

Kosmetyki te nie są jednak wypchane po brzegi chemią jak podobne produkty stojące obok na półce w drogerii. Niestety tych drugich jest pełno. W drogerii, którą odwiedziłam kremy do rąk (zapewne nie tylko one) firmy Alterra były jedynymi, co do których nie mam zastrzeżeń. Tak, nie mam "ale" nawet do alkoholu. W dzisiejszych czasach może nas uczulać wiele rzeczy - zwłaszcza konserwanty w żywności - więc zaczerwienienie skóry przez lanolinę (bo to ona z powyższych składników najczęściej uczula) jest niczym przy ostrych reakcjach krzyżowych chemicznych związków obecnych w pozostałych produktach. Jeśli krem do rąk zawiera kilka związków silnie uczulających z różnych grup to wydaje się jasne, że wzajemnie się nasilają (w kontekście negatywnym). 

Co sądzę o ich działaniu?

Kremy działają nawilżająco i odżywiająco na skórę dłoni i paznokcie. Trzeba jednak uważać aby nie nałożyć ich za dużo bo mogą pozostawić tłusty film na dłoniach (!). Na chwilę obecną brak objawów uczulenia i raczej nie powinno być (poinformuję Was jeśli się coś zmieni). Nie zawiera również składników toksycznych i szkodliwych jak pozostałe kremy do rąk czy inne pielęgnacyjne.


Jedyny minus o którym już wspomniałam to tłusty film po zbyt dużej aplikacji produktu. Oczywiście po jakimś czasie warstwa ta się wchłania bądź wytrze o coś ;). 

Czy używaliście już produktów firmy Alterra? jestem ciekawa Waszych opinii! Mam nadzieję, że tego typu posty przypadną Wam do gustu. Buziaki!

 OCENA: 9/10

środa, 4 listopada 2015

Chemiczne składniki w kosmetykach, cz. 4 + Bania (Babcia) Agafii, Z Apteczki Babuni (SLS, SLES, ALS, ALES, CAPB, Cocamide DEA, TEA, MEA, MI, MIT, disodium EDTA, DMD Hydantoin, Propylene Glycol, Xylene Glycol, Alcohol Denat.)

Hello!

Zapraszam do przeczytania 4 i ostatniej (!) części z serii postów
o chemicznych składnikach;) Od kolejnego postu notki będą dotyczyły m.in wybranego, popularnego produktu czy tego co warto kupić w drogerii. Przyjmuję "zamówienia" na kosmetyki, które chcecie abym zrecenzowała;) 



Bania Agafii, szampon ziołowo - dziegciowy
Źródło: www.sklep.bioarp.pl

Skład: Aqua, Sodium Laureth SulfateCocamidopropyl, Betaine, Cocamide DEA, Sodium Styrene/Acrylates Copolimer, Climabazole, TriethanolamineMethylchloroisothiazolinoneMethylisothiazolinone, Parfum, Sodium Shale Oil Sulfonate, Saponaria Officinalis, Niacin.

 Czego możemy się po nim spodziewać? Zdrowych, silnych włosów pozbawionych łupieżu oraz (czego nie napisali) pokrzywki i świądu - zupełnie gratis! Mały bonus ode mnie - działanie negatywne potwierdzone osobiście ;) Dorzuciłabym jeszcze do tego łupież ale przecież producent pisze inaczej... 



Do rodziny laurylosiarczanów sodu ("SLS") zaliczamy następujące związki: 

- Sodium Lauryl Sulfate (SLS);

- Sodium Laureth Sulfate (SLES);
- Ammonium Lauryl Sulfate (ALS);
- Ammonium Laureth Sulfate (ALES);
- TEA (Triethanolamine) Laureth Sulfate;
- Sodium Myreth Sulfate.


Związki te są chemicznymi detergentami, stosowanymi do odtłuszczania i mycia (środki pianotwórcze) pomieszczeń oraz urządzeń. Występują one w wielu produktach do pielęgnacji skóry i kąpieli (m.in. płyny, żele pod prysznic). Zaburzają wydzielanie łoju i potu, upośledzają czynności gruczołów apokrynowych, powodują przesuszenie i podrażnienie skóry, a także wywołują świąd i wypryski. Przyczyniają się do powstawania plam, guzków zapalnych i cyst ropnych (w tym prosaków). Uszkadzają osłonki włosów powodując ich łamliwość i rozdwajanie
Powodują podrażnienie oczu i zapalenie spojówek. W przypadku dostania się do jamy nosowej mogą wywołać nieżyt nosa. Na ich zły wpływ szczególnie narażone są niemowlęta i dzieci oraz skóra w okolicy narządów płciowych. PRZENIKAJĄ ze skóry do krwi wywołując działanie ogólne. KUMULUJĄ SIĘ w organizmie (!). Są metabolizowane (przetwarzane) w wątrobie. Uszkadzają układ nerwowy i układ odpornościowy skóry. Obniżają stężenie estrogenów, mogą wzmagać niekorzystne skutki menopauzy. Poprzez wcieranie produktu

w piersi mogą wywoływać nowotwory i uszkadzać spermatogenezę oraz owogenezę (tworzenie plemników i komórek jajowych), co może przyczynić się do zaburzenia płodności.   
Należy zapamiętać, że wszystkie laurylosiarczany sodu są szkodliwe
a producenci co raz częściej sięgają po mniej znane Ammonium Lauryl Sulfate i Sodium Myreth Sulfate. Ich nazwy mogą błędnie sugerować klientom, że są naturalne i stanowią zdrową alternatywę dla tych powszechnie stosowanych.
SLS i SLES mogą być zanieczyszczone rakotwórczymi dioksanami (dioxane). SLS są mutagenami uszkadzającymi materiał genetyczny. Nie stosować żadnego z powyższych w czasie ciąży i laktacji. 


Cocamidopropyl Betaine (CAPB) detergent anionowy, będący podstawą szamponów, żeli do kąpieli czy mydeł w płynie . Jeśli występuje w produkcie bez SLS-ów wówczas nie jest szkodliwy. Jednakże połączenie obydwu grup związków powoduje przesuszenie skóry, łupież, wypryski na skórze owłosionej
i alergiczne zapalenie skóry (!!!).


Kolejnym bezlitosnym związkiem jest Cocamide DEA oraz jego "krewna" Triethanolamine. Przy okazji wymienię jego pokrewne związki o równie niefajnym działaniu. 

 Diethanolamine (DEA, dietanoloamina): Cocamide DEA, Cocomide DEA, Triethanolamine (TEA) i Monoethanolamine (MEA) są dodawane do kosmetyków jako emulgatory i detergenty.
W połączeniu ze związkami azotowymi (np. z kosmetyków) tworzą rakotwórcze nitrozaminy. Działają drażniąco na błony śluzowe i skórę w pachwinach wywołując pokrzywkę i świąd. Nie stosować w okresie ciąży i laktacji.

Methylchloroisothiazolinone (MIT) i Methylisothiazolinone (MI) są to konserwanty powszechnie występujące w produktach do spłukiwania (żele pod prysznic, szampony), typu leave-on (balsamów do ciała i przeciwsłoneczne) czy kosmetyków dla dzieci (chusteczki). Powodują częste reakcje alergiczne od drobnych wysypek po wypełnione płynem grudki, swędzenie oczu a nawet obrzęk twarzy czy egzemę. 
W sierpniu 2013 roku Daily Mail stwierdził ich obecność (jednego bądź obydwu) w: L’Oreal Paris Triple Active Day Multi-Protection Moisturiser; Sanctuary Mini Mande Lular Body Soufflé; Clarins Paris Exfoliating Body Scrub for Smooth Skin; Olay Professional Exfoliating Cream Cleanser (150ml); Nivea Body Lotion Express Hydration; Piz Buin 1 Day Long Lotion. 
Kilka firm ogłosiło wtedy, że przestaną używać MI, a są to: Vaseline, Brylcreem, Huggies, Molton Brown, Nivea and Johnson & Johnson’s Piz Buin. Jednakże produkty zawierające podejrzewane składniki mogą dalej znajdować się na sklepowych półkach.

Zapomniałam dodać, że szampon ten kupiłam "w ciemno" w jednym ze sklepów z naturalnymi kosmetykami. Czy ktoś tu widzi jakiś związek
z naturą? ;) 

Joanna, Z Apteczki Babuni, szampon wzmacniający 


"Najlepsze" zostawiłam na koniec! Również przetestowany na własnej skórze w wieku młodzieńczym. Nigdy się nie lubiliśmy...

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Glycereth-2 Cocoate, Cocamidopropylamine Oxide, Polyquaternium-7, Rosmarinus Officinalis Extract, Equisetum Arvense Extract, Propylene Glycol, Alcohol Denat., Panthenol, Citric Acid, Disodium EDTA, Parfum, Hexyl Cinnamal, DMDM HydantoinMethylchloroisothiazolinoneMethylisothiazolinone.

SLS-y Cocamidopropyl betaine (CAPB) patrz wyżej;

Disodium EDTA Pełni rolę stabilizatora w kosmetykach.
Często jednak zanieczyszczony i działa kancerogennie. Podrażnia skórę i błony śluzowe. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży;

DMDM Hydantoin - konserwant, wydziela rakotwórczy
i drażniący formaldehyd. Działa szkodliwie na gruczoły ekrynowe
i apokrynowe, zaburza czynności gruczołów łojowych
i hormonalnych (dokrewnych). U dziewcząt i młodych kobiet niektóre metabolity tego związku wywołują nadmierne owłosienie, podobnie jak  dwufenylohydantoina. Wywołuje stany zapalne skóry. Może powodować nowotwory. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży;


Methylchloroisothiazolinone i Methylisothiazolinone - patrz produkt wyżej;

Propylene Glycol jak i Xylene Glycol są stosowane w wielu kosmetykach jako rozpuszczalnik. Działają rakotwórczo. Silnie toksyczne w razie spożycia (uszkadzają wątrobę, układ nerwowy
i nerki). Resorbują się ze skóry do krwi i limfy. Uszkadzają nabłonki, tkankę łączną i mięśniową. Zastosowane na skórę wysuszają naskórek, ale równocześnie podrażniają gruczoły łojowe i apokrynowe wywołując stan zapalny i wysięki wokół gruczołów. Uszkadzają powłoczki włosów. Wywołują podrażnienie naskórka
i skóry właściwej, świąd i kontaktowe (alergiczne) zapalenie skóry.

Łój i złuszczone keratynocyty z glikolami tworzą substancję zatykająca ujścia gruczołów.
W pachwinach i wokół narządów płciowych powodują wypryski drobnopęcherzykowe przechodzące potem w strupki i rozpadliny. Kosmetyki zawierające glikol propylenowy w razie dostania się do oczu powodują zapalenie gałki ocznej i spojówek, co objawia się łzawieniem, pieczeniem, świądem i opuchnięciem powiek. Uszkadzają strukturę lipidowo-proteinową błon komórkowych. Wdychane podczas używania aerozoli z kosmetykami uszkadzają nabłonki układu oddechowego i powodują kaszel oraz nieżyt. Uszkadzają komórki krwi i szpik kostny. W neuronach
i w mięśniach zaburzają procesy przewodzenia podniet i proces skurczu. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży;


Alcohol Denat. - najtańszy i jeden z najpowszechniejszych alkoholi, ma silne działanie wysuszając. Może podrażniać skórę


Wspominałam Wam w wielu postach, że wymienione alkohole zaznaczone ciemną pomarańczą zostawiam do rozważenia bo nie wszystkich da się uniknąć (niektóre występują nawet w produktach naturalnych). Po przeczytaniu opisu mam nadzieję, że stanie się dla Was jasne dlaczego powinniście odciąć się od tych dwóch opisanych powyżej (przynajmniej glikolu propylenowego).

Data pojawienia się kolejnego wpisu zostanie owiana tajemnicą:) Na pewno pojawi się jeszcze do końca przyszłego tygodnia. Czekajcie grzecznie bo ładuję baterie. Buziaki! 

piątek, 30 października 2015

Chemiczne składniki w kosmetykach, cz. 3 + Crystal, Michael Todd (Ammonium Alum, DMAE, Tetrasodium EDTA)

Hello!

Dzisiejszy wpis będzie zdecydowanie mniej przerażający niż ostatnie ;) W ciągu 3 poprzednich postów dowiedzieliście się czym są Mineral Oils (oleje mineralne), Butylated hydroxyanisole (BHA, butylowany hydroksyanizol), Butylated hydroxytoluene (BHT, butylowany hydroksytoluen), Parabeny (Methylo- i Ethylparaben) oraz poznaliście potencjalnie alergizujące alkohole. O ile tych ostatnich nie zawsze możemy uniknąć to pozostałych - owszem. Jak? Czytając dokładnie etykietkę. Często producenci piszą spolszczone wersje związków przez co możemy je omyłkowo przeoczyć. 
Właśnie usunęłam kilkanaście linijek tekstu bo uznałam, że ten post będzie za długi a miałam Was już tak nie męczyć. Obawiam się, że nie każdy jest skłonny przeczytać za jednym razem mój wywód długości badania naukowego... Z tego powodu następnym wpisem będzie część 4 - ostatnia!:)

Przejdźmy więc do głębszej analizy kolejnej  grupy kosmetyków wspomnianych w części pierwszej.


- Crystal, Body deodorant stick


Źródło: google.pl

Przed Wami produkt paradoks. Producent wyraźnie napisał, że jest to dezodorant bez soli aluminium. Jak już wcześniej wspomniałam zawarty w składzie AŁUN jest... dokładnie tym związkiem, którego produkt miał nie zawierać:)  Związek glinowo-potasowy lub glinowo-amonowy jest równoznaczny z solą aluminium (bo glin to aluminium ;)). 

Dlaczego więc powinniśmy unikać soli aluminium?
Chociażby dlatego, że są TOKSYCZNE. Znajdują się w puszkach, foliach, kremach do opalania oraz antyperspirantach i innych produktach blokujących gruczoły potowe. Pot i jego odór nie mogą wydostać się przez skórę więc zatruwają organizm od środka (aluminium ulega kumulacji). Stosowanie antyperspirantów z tą solą może doprowadzić do zapalenia gruczołów łojowych i potowych oraz przesuszenia i podrażnienia skóry. W komórkach nowotworowych znajdujących się w piersiach bardzo często odnajdowano ślady aluminium. Co więcej, WHO wydało oświadczenie o jego możliwym działaniu na chorobę Alzheimera. 


- Michael Todd, Citrus Cream Moisturizer


Źródła: google.pl i http://believe-u-can.blogspot.co.uk/2013/10/o-zamieszaniu-w-skadach-u-michaela-t.html

Jako drugi na celowniku znalazł się cytrusowy krem nawilżający od Michaela Todda. Poza podkreślonym na zdjęciu tetrasodium EDTA odkryłam jeszcze jednego "chochlika" w tym produkcie. Myślę tu
o DMAE. Przyznam szczerze, że o ile znałam wcześniej pierwszy to
z drugim spotkałam się dopiero analizując ten produkt. 

DMAE (dimethylaminoethanol) - związek ten znany jest od 30 lat
i stosuje się go jako doustny suplement w celu poprawy koncentracji. Obecnie wiadomo, że nie jest on tak efektywny jak sądzono. Stosuje się go m.in. u chorych na ADHD, Alzheimera i autyzm. 

Mimo braku oficjalnych danych dotyczących wpływu DMAE na skórę istnieje wiele źródeł internetowych, które znalazły związek pomiędzy nimi. Niektóre z nich zakładają, że substancja ta chroni błonę komórkową, jednak to działanie - jak twierdzą inni - może okazać się szkodliwe.
Badania opublikowane w British Journal of Dermatology (Marzec, 2007) wykazały, że w rzeczywistości może on stanowić zagrożenie dla skóry. Zarówno test czystej substancji in vitro (w warunkach labolatoryjnych) jak i kremów zawierających DMAE wykazały dość szybki i znaczny wzrost elementów ochronnych otaczających komórki skóry. Jednakże po krótkim czasie badacze zaobserwowali znaczny spadek ich zwiększania, a w niektórych przypadkach zatrzymał się zupełnie.
Wg badań Wydziału Medycyny Kanadyjskiego Uniwersytetu Laval, DMAE może również indukować śmierć komórek i zmniejszyć namnażanie fibroblastów produkujących kolagen. Powiększenie się komórek to w istocie reakcja obronna organizmu, której towarzyszy zwolnienie metabolizmu a na końcu ich śmierć. Dwadzieścia cztery godziny po nałożeniu stężonej substancji znajdującej się w kremie przeciwzmarszczkowym wskaźnik śmiertelności fibroblastów wynosił ponad 25%
Badanie przeprowadzone w Brazylii w 2009 roku pokazuje, że dimethylaminoethanol stosowany przez kilka lat może zwiększać grubość skóry i włókien kolagenu. Wskazuje ono również na działanie nawilżające DMAE i nieznaczne modyfikowanie właściwości mechanicznych tkanek
Opinię o związku zostawiam Wam. Oznaczyłam go kolorem ciemnopomarańczowym jako "do rozważenia" ze względu na niejednolite opinie na jego temat.

Tetrasodium EDTA (Ethylenediaminetetraacid, wersenian czterosodowy) zwiększa trwałość i stabilność kosmetyku poprzez tworzenie związków chemicznych z jonami metali. W obecności związków azotowych tworzy rakotwórcze nitrozaminy. Działa teratogennie (toksycznie na płód lub zarodek). Nie stosować
w czasie ciąży i laktacji.

Ps. W chwili publikacji powinnam już znajdować się w samolocie. Kolejny (i ostatni) post z tej serii pojawi się w środę - również automatycznie. Wiem, wiem. Obiecywałam tylko 3 ale ogrom wiedzy do przekazania jest zbyt przytłaczający aby pomieścić wszystko w jednej notce... Buziaki!





  1. http://www.czystekosmetyki.pl/sole-aluminium-w-kosmetykach.html
  2. http://www.paulaschoice.com/cosmetic-ingredient-dictionary/definition/dimethylaminoethanol-dmae
  3. https://www.truthinaging.com/review/what-is-it-dmae-anti-ager-or-cell-killer
  4. http://luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm
  5. http://ekotarg.pl/artykul/wybieram_zdrowe_kosmetyki._cz._v_co_to_jest_edta_,247