wtorek, 24 listopada 2015

Kosmetyki "na tak!" - peeling oczyszczający do twarzy SYLVECO

Hello!


Przepraszam kochani za tygodniową przerwę. Wracam do Was pełna sił i pomysłów na posty;) Poniżej napisałam recenzję mojego ostatniego hitu. Miłej lektury! 


Opis producenta:
Hypoalergiczny, kremowy peeling z korundem przeznaczony do oczyszczania skóry ze skłonnością do przetłuszczania, z rozszerzonymi porami. Drobinki ścierające są mocne i doskonale złuszczają martwy naskórek. Peeling zawiera ekstrakt ze skrzypu polnego o działaniu normalizującym pracę gruczołów łojowych, łagodzącym podrażnienia i przyspieszającym regenerację. Stosowany systematycznie dotlenia skórę, poprawia jej ogólny stan, zmniejsza pory i reguluje wydzielanie sebum. 




Niepożądanymi składnikami tego kosmetyku są potencjalnie alergizujące alkohole (nieszkodliwe dla większości osób). 
  • Cetyl Alcohol - emolient, może powodować kontaktowe zapalenie skórny (contact eczema);
  • Benzyl Alcohol - alkohol aromatyczny, imituje zapach jaśminu. Działa drażniąco na skórę. Może prowadzić do kontaktowego zapalenia skóry.
Czytając dokładniej skład dostrzegłam pewien surowiec, łudząco kojarzący mi się z aluminium - mowa tu o Alumina (drugi składnik zaraz po wodzie). Czy się pomyliłam?


Skład (ze str sylveco.pl): Woda,  Korund,  Olej sojowy,  Masło karite (Shea),  Gliceryna,  Triglicerydy kwasu kaprylowego i kaprynowego,  Stearynian glicerolu,  Sorbitan Stearate & Sucrose Cocoate,  Olej z pestek winogron,  Ekstrakt ze skrzypu polnego,  Wosk pszczeli, Alkohol cetylowy,  Alkohol benzylowy,  Guma ksantanowa,  Kwas dehydrooctowy,  Olejek z drzewa herbacianego



Jak widać powyżej na stronie Sylveco widnieje jego polska nazwa - korund. Zauważyłam, że ta nazwa padła wcześniej w opisie producenta. Jednakże dalej nie wiedziałam czym on jest. Postanowiłam więc zasięgnąć opinii "wujka Google". Korund to nic innego jak tlenek glinu (NIE SÓL! jak w przypadku aluminium). W postaci kryształków stosuje się go w kosmetykach do usuwania martwego naskórka i pobudzania krążenia. 


Dlatego też w tej chwili wszyscy możemy odetchnąć z ulgą:) 

Moja opinia?
Peeling ma piękny, ziołowy zapach (ale nie apteczny;)) i bardzo silnie (ale bez podrażnienia) zdziera martwy naskórek z twarzy. Nie jest on ani za gruby, ani za drobny. Konsystencją przypomina raczej krem lub peeling enzymatyczny więc byłam bardzo mile zaskoczona gdy zaczęłam z nim pracować. Po aplikacji i masażu twarzy zostawiam go na skórze jeszcze przez kilka minut. Nie używałam go systematycznie dlatego nie jestem w stanie stwierdzić czy pomaga w walce z zaskórnikami. 

Do tej pory jedynymi produktami tego typu jakich mogłam używać były peelingi enzymatyczne. Ten z Sylveco stosuję od niedawna ale nie powoduje u mnie stanów zapalnych czy podrażnienia skóry twarzy. Jeśli takowe zaobserwuję to na pewno dam Wam znać i zaktualizuję notkę;). Właśnie doczytałam, że nie zaleca się stosowania tego peelingu przy zaostrzonych objawach trądziku. 

Podsumowując jak do tej pory peeling okazał się rewelacyjny. Otrzymuję ode mnie dość wysoką ocenę, która ewentualnie za jakiś czas może zostać nieco zaniżona. Mam jednak nadzieję, że nie znajdę żadnych wad tego produktu.

Produkt jest dostępny w drogerii Natura oraz stacjonarnych i internetowych sklepach z naturalnymi kosmetykami (cena ok 20 zł).

W następnym poście opiszę krem do twarzy i ciała Sylveco dla dzieci również z serii hipoalergicznej. Nie zdradzę jednak czy okazał się bublem czy hitem;) 

Co sądzicie o produktach Sylveco? Macie swoich ulubieńców?  Może jakieś się Wam nie sprawdziły? 

Ocena: 9/10

Na 10 punktów zasłuży produkt o dobrym działaniu i niezawierający surowców potencjalnie alergizujących. Mam nadzieję, że się taki znajdzie :) 

środa, 11 listopada 2015

Kosmetyki "na tak!" - kremy do rąk Alterra

Hello!
 

Dzisiejszy post będzie znacznie przyjemniejszy od poprzednich. Postanowiłam rozpocząć serię wpisów o drogeryjnych kosmetykach wartych polecenia. Ile można czytać tylko o bublach?;)

Zapewne wszyscy (lub większość) znacie firmę Alterra. Jeśli nie to za chwilę poznacie jej kremy do rąk, które właśnie testuję.


- Alterra, wieloskładnikowy krem do rąk z bio-granatem i bio-masłem shea, 75 ml.



Obietnice Producenta:
- pielęgnuje zmęczoną i suchą skórę rąk;
- nadaje jej aksamitną miękkość;
- szybko się wchłania
- nie pozostawia tłustej warstwy;
- odpowiedni dla wegan.




Skład: Aqua (woda demineralizowana), Glycyne Soja Oil* (olej sojowy), Glycerin (gliceryna roślinna), Alcohol* (alkohol etylowy),Olea Europaea Fruit Oil* (oliwa z oliwek), Cetyl Alcohol (alkohol cetylowy - tłuszczowy), Butyrospermum Parkii Butter* (masło shea), Glyceryl Stearate Citrate (estry glicerolu i kwasów tłuszczowych - stearynowego i cytrynowego), Cellulose (celuloza), Carthamus Tinctorius Seed Oil* (olej szafranowy), Punica Granatum Seed Oil* (olej z nasion granatu), Xanthan gum , Simmondsia Chinesis Seed Oil* (olej jojoba), Aloe Barbadensis Leaf Juice* (sok z liści aloesu), Punica Granatum Fruit Extract* (ekstrakt z granatu), Ginko Biloba Leaf Extract (ekstrakt z liści miłorzębu japońskiego), Tocopherol (Vitamin E), Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy), Ascorbyl Palmitate (askorbinian palmitylu), Parfum** (mieszanina olejków eterycznych), Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citral**, Citronellol**, Farnesol**.

inhaltsstoffe aus kontrolliert biologischem Anbau/ingredients from certified organic agriculture (składniki z rolnictwa ekologicznego)
** aus natürlichen Ölen/from natural essential oils (z naturalnych olejów eterycznych) 


- Alterra, krem do rąk bio rumianek/jojoba, 75 ml.




Obietnice producenta:
- do skóry normalnej;
- nawilża;
lekko pielęgnuje;
- szybko się wchłania;
- odpowiedni dla wegan.




Skład: Aqua (woda demineralizowana), Glycne Soja Oil* (olej sojowy), Glycerin (gliceryna roślinna), Alcohol* (alkohol etylowy), Caprylic/Capric Triglyceride, Cetyl Alcohol (alkohol cetylowy - tłuszczowy), Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate (estry glicerolu i kwasów tłuszczowych - stearynowego i cytrynowego), Butyrospermum Parkii Butter* (masło shea), Cellulose (celuloza), Helianthus Annuus Hybrid Oil, Simmondsia Chinesis Seed Oil* (olej jojoba), Chamomilla Recutita Flower Extract*, Xanthan gum , Sodium Lactate, Rhus Verniciflua Peel Cera, Tocopherol (Vitamin E), Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy), Ascorbyl Palmitate (askorbinian palmitylu), Parfum** (mieszanina olejków eterycznych), Linalool**, Citronellol**.

Cetyl Alcohol - emolient; w niektórych przypadkach może powodować kontaktowe zapalenie skóry.

Nie tylko alkohol cetylowy może powodować uczulenie. Do grupy zapachów o potencjalnie alergizującym działaniu zaliczamy:
  • w kremie z bio granatem - Linalool, Limonene, Geraniol, Citral, Citronellol i Farnesol;
  • w kremie z bio rumiankiem - Linalool i Citronellol,
a więc substancje zapachowe - pochodne alkoholi. Więcej na ten temat przeczytacie tu. 

Jak już wspomniałam osoby z alergią na alkohole mogą dostać kontaktowego zapalenia skóry. Jednakże w wielu kosmetykach drogeryjnych jak i ekologicznych są one stosowane jako rozpuszczalniki czy aromaty. Jeśli alergia dotyczy substancji zapachowych pozostaje sięgać po specjalne kosmetyki bezzapachowe np. apteczne. W przypadku alkoholu cetylowego należy unikać kosmetyków, mających go w składzie. 

Kosmetyki te nie są jednak wypchane po brzegi chemią jak podobne produkty stojące obok na półce w drogerii. Niestety tych drugich jest pełno. W drogerii, którą odwiedziłam kremy do rąk (zapewne nie tylko one) firmy Alterra były jedynymi, co do których nie mam zastrzeżeń. Tak, nie mam "ale" nawet do alkoholu. W dzisiejszych czasach może nas uczulać wiele rzeczy - zwłaszcza konserwanty w żywności - więc zaczerwienienie skóry przez lanolinę (bo to ona z powyższych składników najczęściej uczula) jest niczym przy ostrych reakcjach krzyżowych chemicznych związków obecnych w pozostałych produktach. Jeśli krem do rąk zawiera kilka związków silnie uczulających z różnych grup to wydaje się jasne, że wzajemnie się nasilają (w kontekście negatywnym). 

Co sądzę o ich działaniu?

Kremy działają nawilżająco i odżywiająco na skórę dłoni i paznokcie. Trzeba jednak uważać aby nie nałożyć ich za dużo bo mogą pozostawić tłusty film na dłoniach (!). Na chwilę obecną brak objawów uczulenia i raczej nie powinno być (poinformuję Was jeśli się coś zmieni). Nie zawiera również składników toksycznych i szkodliwych jak pozostałe kremy do rąk czy inne pielęgnacyjne.


Jedyny minus o którym już wspomniałam to tłusty film po zbyt dużej aplikacji produktu. Oczywiście po jakimś czasie warstwa ta się wchłania bądź wytrze o coś ;). 

Czy używaliście już produktów firmy Alterra? jestem ciekawa Waszych opinii! Mam nadzieję, że tego typu posty przypadną Wam do gustu. Buziaki!

 OCENA: 9/10

środa, 4 listopada 2015

Chemiczne składniki w kosmetykach, cz. 4 + Bania (Babcia) Agafii, Z Apteczki Babuni (SLS, SLES, ALS, ALES, CAPB, Cocamide DEA, TEA, MEA, MI, MIT, disodium EDTA, DMD Hydantoin, Propylene Glycol, Xylene Glycol, Alcohol Denat.)

Hello!

Zapraszam do przeczytania 4 i ostatniej (!) części z serii postów
o chemicznych składnikach;) Od kolejnego postu notki będą dotyczyły m.in wybranego, popularnego produktu czy tego co warto kupić w drogerii. Przyjmuję "zamówienia" na kosmetyki, które chcecie abym zrecenzowała;) 



Bania Agafii, szampon ziołowo - dziegciowy
Źródło: www.sklep.bioarp.pl

Skład: Aqua, Sodium Laureth SulfateCocamidopropyl, Betaine, Cocamide DEA, Sodium Styrene/Acrylates Copolimer, Climabazole, TriethanolamineMethylchloroisothiazolinoneMethylisothiazolinone, Parfum, Sodium Shale Oil Sulfonate, Saponaria Officinalis, Niacin.

 Czego możemy się po nim spodziewać? Zdrowych, silnych włosów pozbawionych łupieżu oraz (czego nie napisali) pokrzywki i świądu - zupełnie gratis! Mały bonus ode mnie - działanie negatywne potwierdzone osobiście ;) Dorzuciłabym jeszcze do tego łupież ale przecież producent pisze inaczej... 



Do rodziny laurylosiarczanów sodu ("SLS") zaliczamy następujące związki: 

- Sodium Lauryl Sulfate (SLS);

- Sodium Laureth Sulfate (SLES);
- Ammonium Lauryl Sulfate (ALS);
- Ammonium Laureth Sulfate (ALES);
- TEA (Triethanolamine) Laureth Sulfate;
- Sodium Myreth Sulfate.


Związki te są chemicznymi detergentami, stosowanymi do odtłuszczania i mycia (środki pianotwórcze) pomieszczeń oraz urządzeń. Występują one w wielu produktach do pielęgnacji skóry i kąpieli (m.in. płyny, żele pod prysznic). Zaburzają wydzielanie łoju i potu, upośledzają czynności gruczołów apokrynowych, powodują przesuszenie i podrażnienie skóry, a także wywołują świąd i wypryski. Przyczyniają się do powstawania plam, guzków zapalnych i cyst ropnych (w tym prosaków). Uszkadzają osłonki włosów powodując ich łamliwość i rozdwajanie
Powodują podrażnienie oczu i zapalenie spojówek. W przypadku dostania się do jamy nosowej mogą wywołać nieżyt nosa. Na ich zły wpływ szczególnie narażone są niemowlęta i dzieci oraz skóra w okolicy narządów płciowych. PRZENIKAJĄ ze skóry do krwi wywołując działanie ogólne. KUMULUJĄ SIĘ w organizmie (!). Są metabolizowane (przetwarzane) w wątrobie. Uszkadzają układ nerwowy i układ odpornościowy skóry. Obniżają stężenie estrogenów, mogą wzmagać niekorzystne skutki menopauzy. Poprzez wcieranie produktu

w piersi mogą wywoływać nowotwory i uszkadzać spermatogenezę oraz owogenezę (tworzenie plemników i komórek jajowych), co może przyczynić się do zaburzenia płodności.   
Należy zapamiętać, że wszystkie laurylosiarczany sodu są szkodliwe
a producenci co raz częściej sięgają po mniej znane Ammonium Lauryl Sulfate i Sodium Myreth Sulfate. Ich nazwy mogą błędnie sugerować klientom, że są naturalne i stanowią zdrową alternatywę dla tych powszechnie stosowanych.
SLS i SLES mogą być zanieczyszczone rakotwórczymi dioksanami (dioxane). SLS są mutagenami uszkadzającymi materiał genetyczny. Nie stosować żadnego z powyższych w czasie ciąży i laktacji. 


Cocamidopropyl Betaine (CAPB) detergent anionowy, będący podstawą szamponów, żeli do kąpieli czy mydeł w płynie . Jeśli występuje w produkcie bez SLS-ów wówczas nie jest szkodliwy. Jednakże połączenie obydwu grup związków powoduje przesuszenie skóry, łupież, wypryski na skórze owłosionej
i alergiczne zapalenie skóry (!!!).


Kolejnym bezlitosnym związkiem jest Cocamide DEA oraz jego "krewna" Triethanolamine. Przy okazji wymienię jego pokrewne związki o równie niefajnym działaniu. 

 Diethanolamine (DEA, dietanoloamina): Cocamide DEA, Cocomide DEA, Triethanolamine (TEA) i Monoethanolamine (MEA) są dodawane do kosmetyków jako emulgatory i detergenty.
W połączeniu ze związkami azotowymi (np. z kosmetyków) tworzą rakotwórcze nitrozaminy. Działają drażniąco na błony śluzowe i skórę w pachwinach wywołując pokrzywkę i świąd. Nie stosować w okresie ciąży i laktacji.

Methylchloroisothiazolinone (MIT) i Methylisothiazolinone (MI) są to konserwanty powszechnie występujące w produktach do spłukiwania (żele pod prysznic, szampony), typu leave-on (balsamów do ciała i przeciwsłoneczne) czy kosmetyków dla dzieci (chusteczki). Powodują częste reakcje alergiczne od drobnych wysypek po wypełnione płynem grudki, swędzenie oczu a nawet obrzęk twarzy czy egzemę. 
W sierpniu 2013 roku Daily Mail stwierdził ich obecność (jednego bądź obydwu) w: L’Oreal Paris Triple Active Day Multi-Protection Moisturiser; Sanctuary Mini Mande Lular Body Soufflé; Clarins Paris Exfoliating Body Scrub for Smooth Skin; Olay Professional Exfoliating Cream Cleanser (150ml); Nivea Body Lotion Express Hydration; Piz Buin 1 Day Long Lotion. 
Kilka firm ogłosiło wtedy, że przestaną używać MI, a są to: Vaseline, Brylcreem, Huggies, Molton Brown, Nivea and Johnson & Johnson’s Piz Buin. Jednakże produkty zawierające podejrzewane składniki mogą dalej znajdować się na sklepowych półkach.

Zapomniałam dodać, że szampon ten kupiłam "w ciemno" w jednym ze sklepów z naturalnymi kosmetykami. Czy ktoś tu widzi jakiś związek
z naturą? ;) 

Joanna, Z Apteczki Babuni, szampon wzmacniający 


"Najlepsze" zostawiłam na koniec! Również przetestowany na własnej skórze w wieku młodzieńczym. Nigdy się nie lubiliśmy...

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Glycereth-2 Cocoate, Cocamidopropylamine Oxide, Polyquaternium-7, Rosmarinus Officinalis Extract, Equisetum Arvense Extract, Propylene Glycol, Alcohol Denat., Panthenol, Citric Acid, Disodium EDTA, Parfum, Hexyl Cinnamal, DMDM HydantoinMethylchloroisothiazolinoneMethylisothiazolinone.

SLS-y Cocamidopropyl betaine (CAPB) patrz wyżej;

Disodium EDTA Pełni rolę stabilizatora w kosmetykach.
Często jednak zanieczyszczony i działa kancerogennie. Podrażnia skórę i błony śluzowe. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży;

DMDM Hydantoin - konserwant, wydziela rakotwórczy
i drażniący formaldehyd. Działa szkodliwie na gruczoły ekrynowe
i apokrynowe, zaburza czynności gruczołów łojowych
i hormonalnych (dokrewnych). U dziewcząt i młodych kobiet niektóre metabolity tego związku wywołują nadmierne owłosienie, podobnie jak  dwufenylohydantoina. Wywołuje stany zapalne skóry. Może powodować nowotwory. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży;


Methylchloroisothiazolinone i Methylisothiazolinone - patrz produkt wyżej;

Propylene Glycol jak i Xylene Glycol są stosowane w wielu kosmetykach jako rozpuszczalnik. Działają rakotwórczo. Silnie toksyczne w razie spożycia (uszkadzają wątrobę, układ nerwowy
i nerki). Resorbują się ze skóry do krwi i limfy. Uszkadzają nabłonki, tkankę łączną i mięśniową. Zastosowane na skórę wysuszają naskórek, ale równocześnie podrażniają gruczoły łojowe i apokrynowe wywołując stan zapalny i wysięki wokół gruczołów. Uszkadzają powłoczki włosów. Wywołują podrażnienie naskórka
i skóry właściwej, świąd i kontaktowe (alergiczne) zapalenie skóry.

Łój i złuszczone keratynocyty z glikolami tworzą substancję zatykająca ujścia gruczołów.
W pachwinach i wokół narządów płciowych powodują wypryski drobnopęcherzykowe przechodzące potem w strupki i rozpadliny. Kosmetyki zawierające glikol propylenowy w razie dostania się do oczu powodują zapalenie gałki ocznej i spojówek, co objawia się łzawieniem, pieczeniem, świądem i opuchnięciem powiek. Uszkadzają strukturę lipidowo-proteinową błon komórkowych. Wdychane podczas używania aerozoli z kosmetykami uszkadzają nabłonki układu oddechowego i powodują kaszel oraz nieżyt. Uszkadzają komórki krwi i szpik kostny. W neuronach
i w mięśniach zaburzają procesy przewodzenia podniet i proces skurczu. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży;


Alcohol Denat. - najtańszy i jeden z najpowszechniejszych alkoholi, ma silne działanie wysuszając. Może podrażniać skórę


Wspominałam Wam w wielu postach, że wymienione alkohole zaznaczone ciemną pomarańczą zostawiam do rozważenia bo nie wszystkich da się uniknąć (niektóre występują nawet w produktach naturalnych). Po przeczytaniu opisu mam nadzieję, że stanie się dla Was jasne dlaczego powinniście odciąć się od tych dwóch opisanych powyżej (przynajmniej glikolu propylenowego).

Data pojawienia się kolejnego wpisu zostanie owiana tajemnicą:) Na pewno pojawi się jeszcze do końca przyszłego tygodnia. Czekajcie grzecznie bo ładuję baterie. Buziaki!