Przed Wami druga część postu o chemicznych składnikach. Tych, którzy nie czytali odsyłam do lektury: http://beauty-is-a-lie.blogspot.co.uk/2015/10/chemiczne-skadniki-w-kosmetykach.html. Na starcie muszę Was zmartwić. Będzie trzecia część więc można rzec, że napiszę trylogię ;). Dlaczego? Dowiecie się w dalszej części. Przyjrzyjmy się zatem bliżej wspomnianemu w poprzednim poście produktowi.
Cały czas staram się zrozumieć dlaczego krem oliwkowy firmy Ziaja jest tak popularny. Zgaduję, że ze względu na cenę - ok. 4 zł. Osobiście po pierwszym użyciu dostałam kontaktowego zapalenia skóry. Wtedy jeszcze nie wiedziałam tego co teraz po ponad 4 godzinach pisania postu. Mam nadzieję, że moim długim wywodem pokażę Wam dlaczego nie warto mieć go w szufladzie. Podczas poszukiwań składników produktu interesujący okazał się fakt, że na każdej stronie miał... inny skład;) Najczęściej proporcje. W jednej wersji (zdjęcie poniżej) znajdowało się nawet więcej oleju parafinowego (Paraffinum Liquidum) niż wody. W innym zaś głównym składnikiem było Petrolatum (nafta). Jako, że w przypadku tego pierwszego mam dowód w postaci zdjęcia, postanowiłam go opisać poniżej.
![]() |
| wizaz.pl |
- Paraffinum Liquidum (olej parafinowy, płynna parafina), Cera Microcristallina (wosk parafinowy), Paraffin (parafina) i Ceresin (cerezyna, rafinowany wosk ziemny) należą do olejów mineralnych (produktów destylacji ropy naftowej). Nie wchłaniają się z powierzchni skóry, zatykają tym samym pory i gromadzą kurz i bakterie. Stosowane jako tanie zmiękczacze w wielu (!) kosmetykach.
Oleje mineralne mogą występować pod innymi nazwami takimi jak: Petrolatum (nafta), Liquid Paraffin (płynna parafina), Paraffin Oil (olej parafinowy), Mineral Oils, Oil Mist, White Oil, Hydrocarbon Oils, Vaseline (wazelina) i inne substancje utworzone od tych nazw;
- Aqua (woda);
- Helianthus Anuus (Sunflower) Seed Oil - olej słonecznikowy;
- Olea Europaea (Olive) Fruit Oil - oliwa z oliwek;
- Cetyl Alcohol - emolient, może powodować kontaktowe zapalenie skórny (contact eczema);
- Lanolin Alcohol - emolient, może powodować kontaktowe zapalenie skórny, możliwa reakcja alergiczna po dłuższej ekspozycji na alergen;
- BHA (butylated hydroxyanisole, butylowany hydroksyanizol) - wraz z nieobecnym w składzie ale równie często zawartym w kosmetykach BHT (butylated hydroxytoluene, butylowany hydroksytoluen) występują
w kremach jako konserwanty i przeciwutleniacze. Mogą powodować, świąd, rumień, pokrzywkę oraz inne alergie. W niektórych przypadkach powodują kontaktowe zapalenie skóry. Prawdopodobnie wpływają toksycznie na nerki. Mogą powodować napady duszności.
- Methyloparaben i Ethylparaben- konserwanty; powodują alergiczne zapalenie skóry (egzema) typu pokrzywki, rumienia i strupków po pęknięciu pęcherzyków. Wchłaniają się ze skóry do krwi i limfy (!) działając ogólnie. Szczególnie łatwo przenikają przez skórę w pachwinach, klatce piersiowej, szyi i w okolicach narządów płciowych. Działają proestrogennie (predysponują do rozwoju raka piersi). Mogą niekorzystnie wpływać na rozwój zarodka
i płodu u kobiet ciężarnych. Na mężczyzn działają feminizująco (obniża testosteron). Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
- Parfum (Fragrance);
- Linalool - związek z rodziny alkoholi terpenowych, imituje zapach konwalii. Działa drażniąco na skórę. Może prowadzić do kontaktowego zapalenia skóry. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów;
- Citronellol - związek z rodziny alkoholi terpenowych, imituje zapach róży i geranium. Działa drażniąco na skórę. Może prowadzić do kontaktowego zapalenia skóry. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów;
- Hexyl Cinnamal - nienasycony aldehyd aromatyczny, imituje zapach jaśminu. Działa drażniąco na skórę. Może prowadzić do kontaktowego zapalenia skóry. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów;
- Geraniol - związek z rodziny alkoholi terpenowych, imituje zapach pelargonii. Działa drażniąco na skórę. Może prowadzić do kontaktowego zapalenia skóry. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów;
- Benzyl Salicylate - ester benzylowy kwasu salicylowego. Działa drażniąco na skórę. Może prowadzić do kontaktowego zapalenia skóry. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów;
- Benzyl Alcohol - alkohol aromatyczny, imituje zapach jaśminu. Działa drażniąco na skórę. Może prowadzić do kontaktowego zapalenia skóry. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów;
- Limonene - związek z rodziny alkoholi terpenowych, imituje zapach skórki cytrynowej. Działa drażniąco na skórę. Może prowadzić do kontaktowego zapalenia skóry. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów;
- Hydroxycitronellal - alifatyczny aldehyd terpenowy, imituje zapach konwalii. Działa drażniąco na skórę. Może prowadzić do kontaktowego zapalenia skóry. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów;
- Amyl Cinnamal - nienasycony aldehyd aromatyczny, imituje zapach jaśminu. Działa drażniąco na skórę. Może prowadzić do kontaktowego zapalenia skóry. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów;
- Cinnamyl alcohol - alkohol aromatyczny, imituje zapach hiacyntu. Działa drażniąco na skórę. Może prowadzić do kontaktowego zapalenia skóry. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów;
- Citric acid - kwas cytrynowy.
W skrócie: Co może (ale nie musi) powodować Ziaja po takim składzie? Uważam, że u osób wrażliwych np. to:
Źródło: http://www.skinsight.com/child/atopicDermatitisEczema.htm
Dlaczego wybrałam zdjęcie tego biednego dziecka? Z dwóch powodów. Po pierwsze - zdjęcia docierają do nas bardziej niż najpiękniej napisane teksty. Po drugie- sama tak wyglądałam po użyciu tego kremu. Na całej twarzy. Przez kilka ciągnących się dni. Może nie dokładnie tak samo. Moim plamom towarzyszyły bolesne uszkodzenia skóry. W takich chwilach żałuję, że ze wstydu pokasowałam wszystkie zdjęcia (a było ich sporo). Mając takie plamy cierpimy nie tylko fizycznie z powodu pieczenia.Wiedzcie,że choroba skóry to także choroba duszy.
Czy wy również odnieśliście wrażenie, że czytacie etykietkę płynu do czyszczenia auta a nie o kremie do twarzy? Pisząc ten post nie zdawałam sobie sprawy, że AŻ TYLE substancji w kremie za 4 zł działa tak negatywnie na naszą skórę dlatego podzieliłam je na dwie grupy.
Pierwszą grupę związków zaznaczyłam kolorem czerwonym. Wbrew pozorom nie jest ich wcale tak wiele. Grupę tą stanowią oleje mineralne (Paraffinum liquidum, Cera Microcristallina, Paraffin, Ceresin, Paraffin Oil, Petrolatum, Liquid Paraffin, Mineral Oils, Oil Mist, White Oil, Hydrocarbon Oils, Vaseline), BHA (butylated hydroxyanisole), niewystępujący w składzie ale równie paskudny BHT (butylated hydroxytoluene) oraz parabeny: methyloparaben i ethyloparaben (najlepiej unikajcie wszystkiego ze słowem paraben;)).
Mam nadzieję,że te 3 grupy związków z czasem utrwalą się w waszej pamięci. Wspólne powtarzanie przy okazji kosmetyków na pewno umili Wam zapamiętywanie :)
Drugą grupę związków zaznaczyłam kolorem ciemnopomarańczowym.Wszystkie podkreślone związki łączą dwie cechy - są alkoholami i działają drażniąco:) Niektóre z nich mają słowo "alkohol" nawet w nazwie co ułatwi nam trochę robotę: Cetyl, Lanolin, Benzyl i Cinamyl Alcohol. Następnie: Hexyl i Amyl Cinnamal. Trzecią grupę stanowią związki z końcówką -ol: Linalool, Citronellol, Geraniol. W skład ostatniej, czwartej grupy zaliczymy więc pozostałe alkohole: Hydroxycitronellal, Benzyl Salicylate i Limonene.
Na początek wystarczy Wam zapamiętać nazwy oznaczone na czerwono (Rome wasn't built in a day! ;)). W momencie, gdy
w składzie kosmetyku znajdziecie chociaż jeden z zapamiętanych związków momentalnie zapali Wam się w głowie lampka ostrzegawcza.
Na alkohole zaznaczone kolorem ciemnopomarańczowym możemy przymknąć oko, o ile nie mamy skłonności do reakcji alergicznych. Największym złem kosmetycznym są PARABENY i to ich należy się wystrzegać jak ognia. BHA i BHT jak już przeczytałyście też nie należą do korzystnych, więc 3 wspomniane przed chwilą związki bezwzględnie eliminujemy z kosmetyków. Co do sprawy OLEJÓW MINERALNYCH kwestię zostawiam do rozważenia dla Was - nie pomagają, dają chwilowe złudzenie nawilżonej cery i zapychają pory. Poza tym są to produkty destylacji ropy naftowej i ich wytwarzanie zanieczyszcza środowisko. Osobami "skazanymi" na nie są chorzy na przewlekłe choroby skóry. Wszystkie kosmetyki do pielęgnacji skóry problemowej jakie widziałam miały w składzie jeden z olejów mineralnych (wyjątek stanowi skóra twarzy). Wg mnie o ile nie cierpicie na AZS, ŁZS, łuszczycę itp i nie stosujecie specjalistycznych maści aptecznych powinniście ich unikać. Przyznam się szczerze, że podczas nawrotów stanów zapalnych pomaga mi... olej kokosowy!:) Był (i dalej jest) on zbawienny dla skóry dzięki czemu mogę unikać parafinowych kremów.
w składzie kosmetyku znajdziecie chociaż jeden z zapamiętanych związków momentalnie zapali Wam się w głowie lampka ostrzegawcza.
Na alkohole zaznaczone kolorem ciemnopomarańczowym możemy przymknąć oko, o ile nie mamy skłonności do reakcji alergicznych. Największym złem kosmetycznym są PARABENY i to ich należy się wystrzegać jak ognia. BHA i BHT jak już przeczytałyście też nie należą do korzystnych, więc 3 wspomniane przed chwilą związki bezwzględnie eliminujemy z kosmetyków. Co do sprawy OLEJÓW MINERALNYCH kwestię zostawiam do rozważenia dla Was - nie pomagają, dają chwilowe złudzenie nawilżonej cery i zapychają pory. Poza tym są to produkty destylacji ropy naftowej i ich wytwarzanie zanieczyszcza środowisko. Osobami "skazanymi" na nie są chorzy na przewlekłe choroby skóry. Wszystkie kosmetyki do pielęgnacji skóry problemowej jakie widziałam miały w składzie jeden z olejów mineralnych (wyjątek stanowi skóra twarzy). Wg mnie o ile nie cierpicie na AZS, ŁZS, łuszczycę itp i nie stosujecie specjalistycznych maści aptecznych powinniście ich unikać. Przyznam się szczerze, że podczas nawrotów stanów zapalnych pomaga mi... olej kokosowy!:) Był (i dalej jest) on zbawienny dla skóry dzięki czemu mogę unikać parafinowych kremów.
Niedługo postaram się Wam pokazać, że istnieją fajne kosmetyki w przystępnych cenach (przyjmijmy do 30 zł). Pamiętajcie też, że drogi produkt nie zawsze oznacza zdrowy, "bez chemii". Oczywiście są również fajne kremy i powyżej wspomnianego limitu ale to wszystko niebawem jak uda mi się znaleźć coś godnego polecenia.
Właśnie stwierdziłam, że zaczęłam Waszą edukację od najgorszego produktu i biję się w pierś!:) Dla pocieszenia dodam, że spędziłam nad tym kilka ładnych godzin aby zrobić to najrzetelniej (jak wyżej wspomniałam - 4 a teraz już nawet 5)! W trzeciej i zarazem ostatniej części opiszę 3 pozostałe kosmetyki (w zasadzie tylko złe składniki, których nie ma zbyt wiele) oraz dodam kilka słów dla poszerzenia wiedzy o wspomnianym w poprzednim poście antyperspirancie ;) Obiecuję,że wszystkie razem zajmą mniej niż dzisiejsza Ziaja. We wtorek oczekujcie trochę innego postu, natomiast 3 część pojawi się automatycznie w piątek (zapewne gdy będę wsiadała do samolotu). Pozdrawiam! :)



świetne. Nie stosuje tego kremu ale sama zdaje sobie sprawe z tego, ile paskudzt siedzi w naszych " upiekszaczach". Wiekszosc ma po prostu przynosic szybkie i widoczne efekty. Komercha. Dzialac szybko - niekoniecznie zdrowo. Chwilowy szybki efekt poprawy stanu cery ,zeby za chwile popasc w jeszcze gorsze problemy. Koleczko sie zamyka- przemysl kosmetyczny ma sie dobrze.Jestem praktykujaca kosmetyczka i na codzien obserwuje takie historie.
OdpowiedzUsuńDopiero teraz zauważyłam, że mój komentarz się nie dodał :/ Dokładnie jest tak jak to ujęłaś. Produkt ma działać powierzchniowo, dać złudne uczucie nawilżenia tylko po to abyś wydawała co raz większe sumy na nowe produkty. Popularnym koncernom nie zależy na naszym zdrowiu. Producenci dobrych kosmetyków raczej się nie promują w co 2 telewizyjnej reklamie. Zapewne też z mniejszych zysków jakie przynoszą i faktu, że nie mają takiego wielkiego zaplecza finansowego na marketing. Jak powszechnie wiadomo to co widzimy na szklanym ekranie działa na nas podświadomie i często podczas zakupów nieświadomy konsument kupuje taki badziew bo "skoro reklamują musi być dobry" - nie, nie jest. Po roku mieszkania bez telewizji odrzuca mnie, gdy zobaczę gdzieś kolejną reklamę Garniera czy innej marki promującej nowy super kosmetyk. Cieszy mnie fakt, że co raz więcej osób zwraca uwagę na jakość kosmetyków ;)
Usuń